Coś się kończy ,coś się zaczyna ...

Temat: Jak nie złamać prawa sprzedając własne prace?
" />Mam dość spory problem by nie złamać prawa, bo z punktu widzenia prawnego jestem przyadkiem rara exotica:

-Nigdzie nie studuiuję (brak matury, brak potrzeby i brak chęci)
-Nie jestem nigdzie zatrudniony
-Mam coraz więcej kupców na moje prace artystyczne (obrazy, rysunki). Padają coraz większe propozycje sum a nie chciałbym złamać prawa.
-Tymczasowo jestem zarejestrowany w bezrobociu.

W Urzędzie Pracy, w którym jestem zarejestrowany postrzegają mnie już jako "człowieka od obrazów zadającego kłopotliwe pytania" a w ZUS-ie także nikt nic nie wie.

Po pierwsze: Jako bezrobotny nie mogę przyjąć żadnych pieniędzy za obraz (cokolwiek) by nie stracić statusu, a co za tym idzie - ubezpieczenia zdrowotnego, na którym mi najbardziej zależy.

Po drugie: Nawet jako bezrobotny z ubezpieczeniem - i tak uciekają mi lata odliczane na ewentualną emeryturę.

Po trzecie: Zakładanie działalności nie wchodzi w grę, bo w przypadku handlowania własną sztuką nie mam pewności na stały przypływ pieniędzy.

Po czwarte: Jak wyglądałoby płacenie podatku za dochód otrzymany z innych krajów? Czy to ma w ogóle jakieś znaczenie?

Tak więc jak postąpić, by nie łamać prawa sprzedając coś własnoręcznie wytworzonego? Sprawę ubezpieczenia zdrowotnego można (ponoć) załatwić z Kasą Chorych. Ale lata pracy? Pozostaje trzeci filar, ale wtedy nie płacę stawki obowiązkowej. Z kolei aby zostać przyjętym do ZPAP nie ja decyduję. I tak dalej...

Pozdrawiam osobę, która ewentualnie odpowie,
Facet od obrazów.

Źródło: gazetaprawna.pl/forum/viewtopic.php?t=702



Temat: Wiek
" />Pytania typu, "kochasz mamę ?" albo te dziwne rysunki i musisz napisać co na nich widzisz. Za niedługo przy kasie w MM lub każdym innym sklepie trafimy na psychologa, który po zakupie gry przeprowadzi z tobą 15 minutową dyskusję. Odrazu by bezrobocie spadło i to nawet niezły pomysł bo psychologia to oblegany kierunek.

Ofiarą ostatnich zamieszań z wymaganiami wiekowymi jest np. wyśmienita gra jaką jest Oblvion
Źródło: forum.battlefield1942.pl/viewtopic.php?t=14105


Temat: Szymanik Ewa dr
" />no chyba nikt nie chcę nam pomóc..
Mam pytania od jednej z grup ale nie wiem jakiej :


rownowaga na rynku pracy - opis + rysunek
pułapka płynności- opis + rysunek
obliczyć inflacje na podst. danych
przesunięcie krzywej IS-LM + co się dzieje (6 sytuacji)
3 pytania testowe związane z cyklem koniunkturalnym, trzeba znać rodzaje cykli,
narysować co sie dzieje z AD i SA po przesunieciach w dół
obliczyć inwestycje, konsumpcje, równowagę na rynku i stopę procentowa, dochód.


luka recesyjna
fazy cyklu koniunkturalnego- opisac
szok podazowy- opis i rysunek
luka inflacyjna
krzywa philipsa dlugo i krotko okresowa
cykl Jurgena
co to jest bezrobocie konunkturalne
polityka klasyków- założenia
Źródło: f.uek.krakow.pl/viewtopic.php?t=4248


Temat: Bezrobotny
" />1. Staż (data pojawienia się w SL) Na tym avatarze od 22.03.2010 roku, lecz grałem jeszcze w październiku do grudnia/stycznia.

2. Doświadczenie zawodowe
Host

3. Umiejętności
Hostowanie

4. Osiągnięcia (wklej zdjęcie jakiejś swojej pracy)

5. Zainteresowania
Ezoteryka, religie, rysunek, książki

6. Stosunek do SL
Mmm z lekkim dystansem

7. Jaka praca Cię interesuje
host

8. Oczekiwane wynagrodzenie
nie wiem

RL

1. Ile czasu możesz poświęcić na SL, w tym ile na pracę
Różnie

2. W jakich godzinach można liczyć na dyspozycyjność
od 20-22 od pon do czw i w niedziele
od 20 - 0.00 w pt - sob

Tym razem bez tematów religijnych )
Źródło: secondlife.pl/viewtopic.php?t=6208


Temat: Komiks wyborczy....
zobaczcie to jest komiks, a jako taki zawsze jest przerysowany i pewno dlatego te teksty o wolnej milosci . Przeciez wszyscy bzdurza o walce z bezrobociem , i calej reszcie a potem .... robią. A ten koles to piętnuje.
Ja patrze na pozostale rysunki i widze jak w sposob zabawny opowiada o kampanii wyborczej - on ma duzy dystans do swojej osoby.
tak jak juz to wczesniej napisaliscie wyszedl poza utarty schemat - to musi bolec. wywolal dyskusje i tak naprawde o to chodzi.
Źródło: nazwa_imprezy.wirtualnezory.pl/forums/viewtopic.php?t=1208


Temat: Bezrobocie przekroczyło 13% w Polsce - prawdziwe problemy

Bass, czyli skye.one jest kłamie w zywe oczy, bezrobocie za PIS było na poziomie 18% jak zaczynali rządzić (spadek po SLD) a jak kończyli to było około 10% (dzieki za wstawienie rysunku bo przez chwile nawet mu uwierzyłem)

Robaczku, a może byś tak zajrzał w dane GUS a nie jakieś rysuneczki niewiadomego pochodzenia ?
Problem w tym, że ja jak coś piszę, opieram się na wiarygodnych źródłach, więc na przyszłość lepiej się przygotowujcie do dyskusji.


http://img693.imageshack.us/img693/1861/img065p.jpg


:whistle:


Przestań ciągle zwalać wszystko na poprzedników, Polacy przestają mieć własność infrastruktury i zasobów naturalnych, przestają mieć pracę, takie tłumaczenie się poprzednikami tyle miesięcy po wyborach, to już nie przechodzi.

Niczego nie zwalam na poprzedników, tylko dokonuję prostego porównania i zadaję niezbyt skomplikowane pytania, z którymi nie potrafisz sobie poradzić:

1. Dlaczego płaczesz dziś nad 13 procentową stopą bezrobocia i uważasz ten fakt za dowód nieudolności PO, a 3 lata temu kiedy bezrobocie sięgało 15 procent nie zabierałeś na ten temat głosu i nie podnosiłeś alarmu ?

2. Czego dowodzi fakt, że w czasach kiedy PKB rosło w tempie 6,5 % (2006 - 2007 rok) stopa bezrobocia była znacząco wyższa niż dziś, kiedy ten wzrost oscyluje wokół 1 procenta ? Nieudolności PO jako opozycji zapewne ?

3. Czy spadek stopy bezrobocia (w stosunku do lat 2006-2007) dziś, kiedy wszystkie kraje wokół są w głębokim kryzysie, na czym cierpi nasz eksport (jeden z głównych czynników wzrostu polskiej gospodarki), to dowód, że rządzący nie dbają o pracujących ?

A co oznacza zdanie "Polacy przestają mieć własność infrastruktury" ? Którą infrastrukturę masz na myśli, przestrzenną czy gałęziową ? I kto przejmuje prawa własności w miejsce Polaków ? Jakieś konkretne przykłady może ?







Bezrobocie na koniec 2007 r. wyniosło 11,3%. Źródło: www.mpips.gov.pl

Dokładnie 11,4 %. Brawo ! Lubię mieć do czynienia z dyskutantami, z którymi nie muszę dyskutować o faktach.

Źródło: eurowybory.platforma.org/forum/index.php?showtopic=26302


Temat: czy beda budowane lokale socjalne dla lokatorów z eksmisja ?
Szanowny panie Burmistrzu
Czy Gmina zamierza w najbliższej przyszłości postawić kilka bloków socjalnych dla lokatorów eksmitowanych z lokali prywatnych ? Buduje się drogi, elementy małej architektury dla poprawy wyglądu miasta. A sprawa lokalowa od wieków nie uregulowana.
Mam lokatorów niepłacących czynsz od lat i praktycznie kwalifikują się do wyrzucenia na bruk. I tak pewnie będę musiał zrobić bo darmo nie ma nigdzie w normalnym świecie.
Stawki czynszów regulowanych z dawnych lat nie pozwalały na przeprowadzanie większych remontów. A i tego nie można było bez bata wyegzekwować od ludzi. Właściciel nie może być też i stróżem do latania po ludziach - by regularnie płacili i nie dewastowali lokali. Wydział lokalowy zaleca dowcipnie wynająć lokal wg cen rynkowych - ale nie po 2tys zl jak wygłupiła się urzędniczka - jakby to się kiedykolwiek zdarzało w Brwinowie. I tym sposobem powetować sobie straty z lokali z nakazem kwaterunkowym. To są harcerskie i prowizoryczne sposoby na krótki czas.

Moim zdaniem Gmina powinna stworzyć program budowy lokali socjalnych o najniższym standardzie zdatnych do zamieszkania.
Czasy socjalizmu mamy chyba za sobą, jednak kwestia lokalowa jakby z tamtej epoki. A obecnie za byle świstek papieru trzeba płacić, byle specjalista z uprawnieniami żąda stosownych opłat za najprostsze orzeczenie. Taki np. wyrys z mapy ewidenyjnej gruntów u geodety kosztuje, chociaż wygląda jak zasmarkany rysunek dzieciaka z podstawówki. I po porządną mapę trzeba wynająć osobno specjalistę za dużo większe pieniądze. I tak dalej.

Tak nie może być, żeby prywatny właściciel musiał utrzymywać lokatorów odciążąjąc Skarb Państwa od niechcianych przez nikogo ludzi, których kiedyś wepchneła Gmina, czy PZPR na siłę z nakazem kwaterunkowym. Najśmieszniejsze jest, że oni to uważali przez lata za pańśtwowe - no i jak tu zarządzać takim bezhołowiem ? I takie ludzkie kwiatki dodatkowo mi sprowadzają dzikich lokatorów w imię chyba "internacjonalizmu" i maksymy "lączcie się w komuny" - urzekający humanitaryzm tyle że "na cudzym gruncie".

Jeśli miasto pęka w szwach, pozostawałoby ogłosić Brwinów miastem zamkniętym i uregulować istniejącą sytuację mieszkaniową. Bo obecnie pozostaje wyrzucenie ludzi na bruk bez patrzenia na przepisy, które mają się nijak do życia i niczego nie porządkują - chyba że tylko "w papierkach". Schroniskiem dla bezrobotnych i nicponi nie jestem, a przez lata tego chciała Gmina jakby nie było. Od tego są hospicja, i powinny być właśnie pobudowane domy socjalne, nawet dla "marginesu", pijaczków, pogorzelców etc.
Źródło: forum.brwinow.pl/viewtopic.php?t=736


Temat: Etapy cyklu zmiany
Człowiek rozwijający się napotyka na swojej drodze wiele zmian. Jedne są duże, inne małe, ale zmiany ciągle są obecne w życiu rozwijającego się człowieka. Ponieważ coaching jest narzędziem wprowadzania zmian, a coach pomaga wielu ludziom przechodzić zmiany, poznajmy etapy cyklu zmiany.



Etapy cyklu zmiany:

* Szok spowodowany nową sytuacją, bądź brakiem rozwiązania trudnej sytuacji ‟Co to jest?! Wymówienie?! Jak to?!”.

* Zaprzeczenie nowym okolicznościom – ‟Niemożliwe!”.

* Gniew na siebie, bądź innych np. ‟Jak mogli mi to zrobić! Jak mogli mnie zwolnić?! Co za ...!”

* Targowanie się, czyli rozważanie wszystkich za i przeciw np. ‟Zwolnili mnie. A może jednak nie. Hmmm, Marka zwolnili, więc mnie też. Może jednak jeszcze ich przekonam...” itd.

* Depresja spowodowana zbyt długim targowaniem się, rozmyślaniem nad sytuacją. Depresja może spowodować ponowny szok np. ‟Miesiąc minął a ja ciągle jestem, bezrobotny!”. Cykl powtórzy się. Wyjściem jest Akceptacja sytuacji.

* Akceptacja sytuacji np. ‟Tak, zwolnili mnie. Zdarza się”. Akceptacja pozwala zadać sobie pytanie ‟Co teraz zrobię?” i pójść na przód.


Poniższy rysunek przedstawia cykl zmiany:



Powyższy artykuł jest fragmentem abstraktu książki "Podręcznik coachingu". Abstrakt dostępny jest wyłącznie w Sklepie ACW:
http://www.coaching-wewnetrzny.pl/sklep ... -coachingu
Źródło: coaching-wewnetrzny.pl/forum/viewtopic.php?t=33


Temat: Nie dawać to największy dar
z realizacja wcale tak źle być nie musi... oki, dziecko nie zatrudni sie, bo wiadomo jakie mamy prawo i bezrobocie, ale można dać mu odczuć odpowiedzialność w inny sposób. umiejętność oszczędzania, jasno określone co jest rodzica obowiązkiem <zapewnić dach, jedzenie, ubrania, możliwość edukacji> zas rzeczy ponad to kształowac w innych warunkach.

ja pamietam, zę sama sobie kupiła pierwsze glany. Rodzice nie chcieli mi kupić <raz że drogie, a dwa nie podobały im sie> za to ja ambitnie zbierałam każdy grosz, który znalazłam, dostałam, zarobiłam. a dziecko też moze zarobić, kwestia pomysłu i chęci działania.

na mój wyjazd na węgry tez zarobiłam sobie sama. Rodzice nawet dolara mi do tego nie dołożyli. Wakacje były przednie.

A zarabiałam sprzedając swoje rysunki turystom, robiąc biżuterię koleżankom <niby za grosze ale w sumie sie uzbierało trochę >, zbierając i sprzedając butelki, robiąc projekty <tak, nawet takie ambitne zadanie sie trafiło 15-latce > i generalnie robiąc dużo innych rzeczy.

teraz moja córka ma podobnie. ma swoje konto, gdzie my odkładamy pewne sumy, tak by w przyszłości miała na start. rzeczywistość jest jaka jest i po prostu dziś nie wiem czy za 15 lat będę miała parę tysięcy by pomóc dziecku... Inwestycja w fundusze, pomnażanie pieniędzy, ale juz od początku założyliśmy z mężem, że to nie będzie góra gotówki z która będzie mogła zrobić co che. Po prostu dostanie część z tego co sie uzbiera, wystarczająco duża by sama mogła zainwestować

U nas w domu nie ma zwyczaju spełniania każdej zachcianki. oczywiście, święta i inne takie to dni gdy spełniają sie marzenia, ale z drugiej strony przeraża mnie widok dzieci z góra kosztownych prezentów, których tak na prawdę nie potrafią docenić.

gabiska ma swoja skarbonkę a w niej pieniądze. nie chce ich wydawać, bo chce miec więcej by móc sobie kupić coś extra. Co prawda niema jeszcze dziecko idei co to miało by być, ale nie wydaje na pierdoły. Nie ciąga nas po sklepach i nie wymusza zakupów. Nauczona jest szacunku do pracy i mimo, ze ma zaledwie 5 lat, jest niebywale odpowiedzialna i samodzielna <jak na 5-latkę>. Ma swoje obowiązki, dzielnie mi pomaga w domu, chce byc częścią rodziny a nie pasożytem na niej. to widać na każdym kroku.

zatem realia realiami, to tylko okoliczności. Możemy zrealizować ten sam zamysł na miarę naszych warunków i możliwości, bo nie sam fakt pracy uczy dziecko odpowiedzialności, ale nasz do pracy stosunek, nasze wymagania w dniu codziennym oraz umiejętność powiedzenia NIE kiedy jest taka potrzeba. Jasno określone zasady bardzo pomagają w codziennym życiu
Źródło: wege.dzieciak.pl/viewtopic.php?t=3543